Moje pamiętniki
Jestem ostatnio baaardzo zaczytana. Czytam swoje pamietniki, ktore kilka dni temu przyplynely do mnie w pokaznej paczce z Polski. Sama je do siebie wyslalam chociaz zamierzalam je wszystkie spalic - wymyslilam ze to najlepszy sposob na ich zniszczenie - zeby nikt sie do nich nigdy nie dobral:)Ale nie zrealizowalam tego pomyslu, bo jak zobaczylam ile tego jest i ile wlozylam pracy, czasu i pasji w wypelnianie kartek kazdego z moich opaslych kalendarzy i zeszytow to mi sie zal zrobilo ze to wszystko sie zmarnuje, ze ten caly moj wysilek pojdzie na marne.
I teraz czytam, przegladam, podziwiam - a jest co moi drodzy! Nie dosc ze skrupulatnie zapisywalam co sie dzieje w moim zyciu, glowie i sercu to jeszcze nie omieszkalam przy kazdej okazji nawklejac wszelkiego rodzaju pamiatek przypominajacych mi o miejscach, ktore zwiedzilam, zakupach, ktorych dokonalam, filmow, ktore obejrzalam itd. Mozna tam znalezc bilety kolejowe i tramwajowe,karty telefoniczne, bilety do kina, etykietki z ciuchow ktore kupilam, rachunki ze sklepow, opakowania po cukierkach, muszelke znad morza, jesienny lisc kasztanu, kawalki zdjec, gazet, map i inne smieci drogie wtedy memu sercu:)
Wpisywalam kazdy cytat i wiersz, ktory mi sie spodobal i uzbieralo sie ich strasznie duzo, ponadto cytaty z filmow, ksiazek, piosenek, z ktorymi sie zetknelam. Sa tam tez kawaly, i powiedzonka ludzi z mojego otoczenia - jesli ktos zrobil z siebie idiote, albo sie przejezyczyl, albo powiedzial cos strasznie zabawnego to zapewne nie omieszkalam tego zapisac w jednym z moich licznych pamietnikow.
Teraz kiedy to czytam wszystko do mnie powraca jak bumerang:) Stres zwiazany z egzaminami na studiach, z brakiem kasy, brakiem swojego wlasnego miejsca bo dzielilam pokoj z bracmi, problemy z facetami. Ale rowniez mile wspomnienia z wakacji, z praktyk studenckich, z imprez. Dzieki tym pamietnikom moglam powrocic do tych momentow kiedy bylam szczesliwie zakochana, gdy wydawalo mi sie ze doslownie dotykam nieba, gdy cieszylam sie chwilami spedzonymi z moimi najblizszymi i z kolezankami. Tak fajnie jest czytac o swoim szczesciu w przeszlosci to tak jakby przezywac je na nowo:) Niestety byly tez zle chwile i tez ponownie uronilam pare lez wspominajac te przykre wydarzenia:(
Czytajac te moje zapiski zdalam sobie sprawe jak bardzo inni ludzie, otoczenie, warunki w jakich sie zyje wplywaja na uksztaltowanie charakteru czlowieka. Po tej lekturze dobrze wiem juz dlaczego jestem taka osoba jaka jestem, to wszystko co przezylam, czego doswiadczylam bardzo mnie zmienilo. 10 lat temu bylam zupelnie inna dziewczyna - bardzo niesmiala, naiwna, zakompleksiona, pesymistycznie nastawiona do zycia, ktora miala o sobie baaardzo niskie mniemanie. Od tego czasu bardzo sie zmienilam na lepsze moim zdaniem, bardzo wydoroslalam. Chociaz naiwna idealistka jestem nadal:)
Pomyslalam ze powinnam podziekowac mojej rodzinie za wszystko czego mnie nauczyli, moim przyjaciolkom Gosi i Magdzie za te dlugie rozmowy jak u psychoanalityka gdy ich potrzebowalam, i wszystkim ktorzy przyczynili sie do zmieniania mnie - przede wszystkim Beci i Lukiemu, Kubie, Monice, Mico, Madzi, Kocurowi i Alexowi, pani Magdzie, nawet Asi I. i Tomaszowi, i wielu wielu innym, z ktorymi zetnkelam sie w przeszlosci. A aktualnie Wiesiowi dla ktorego caly czas pracuje nad soba by byc lepsza zona i matka. Dzieki wam jestem taka jaka jestem.
Ludzie piszcie pamietniki jesli czujecie taka potrzebe, bo pewnego dnia je odnajdziecie i bedziecie mogli sobie zafundowac swoj wlasny "Powrot do Przeszlosci"
I teraz czytam, przegladam, podziwiam - a jest co moi drodzy! Nie dosc ze skrupulatnie zapisywalam co sie dzieje w moim zyciu, glowie i sercu to jeszcze nie omieszkalam przy kazdej okazji nawklejac wszelkiego rodzaju pamiatek przypominajacych mi o miejscach, ktore zwiedzilam, zakupach, ktorych dokonalam, filmow, ktore obejrzalam itd. Mozna tam znalezc bilety kolejowe i tramwajowe,karty telefoniczne, bilety do kina, etykietki z ciuchow ktore kupilam, rachunki ze sklepow, opakowania po cukierkach, muszelke znad morza, jesienny lisc kasztanu, kawalki zdjec, gazet, map i inne smieci drogie wtedy memu sercu:)
Wpisywalam kazdy cytat i wiersz, ktory mi sie spodobal i uzbieralo sie ich strasznie duzo, ponadto cytaty z filmow, ksiazek, piosenek, z ktorymi sie zetknelam. Sa tam tez kawaly, i powiedzonka ludzi z mojego otoczenia - jesli ktos zrobil z siebie idiote, albo sie przejezyczyl, albo powiedzial cos strasznie zabawnego to zapewne nie omieszkalam tego zapisac w jednym z moich licznych pamietnikow.
Teraz kiedy to czytam wszystko do mnie powraca jak bumerang:) Stres zwiazany z egzaminami na studiach, z brakiem kasy, brakiem swojego wlasnego miejsca bo dzielilam pokoj z bracmi, problemy z facetami. Ale rowniez mile wspomnienia z wakacji, z praktyk studenckich, z imprez. Dzieki tym pamietnikom moglam powrocic do tych momentow kiedy bylam szczesliwie zakochana, gdy wydawalo mi sie ze doslownie dotykam nieba, gdy cieszylam sie chwilami spedzonymi z moimi najblizszymi i z kolezankami. Tak fajnie jest czytac o swoim szczesciu w przeszlosci to tak jakby przezywac je na nowo:) Niestety byly tez zle chwile i tez ponownie uronilam pare lez wspominajac te przykre wydarzenia:(
Czytajac te moje zapiski zdalam sobie sprawe jak bardzo inni ludzie, otoczenie, warunki w jakich sie zyje wplywaja na uksztaltowanie charakteru czlowieka. Po tej lekturze dobrze wiem juz dlaczego jestem taka osoba jaka jestem, to wszystko co przezylam, czego doswiadczylam bardzo mnie zmienilo. 10 lat temu bylam zupelnie inna dziewczyna - bardzo niesmiala, naiwna, zakompleksiona, pesymistycznie nastawiona do zycia, ktora miala o sobie baaardzo niskie mniemanie. Od tego czasu bardzo sie zmienilam na lepsze moim zdaniem, bardzo wydoroslalam. Chociaz naiwna idealistka jestem nadal:)
Pomyslalam ze powinnam podziekowac mojej rodzinie za wszystko czego mnie nauczyli, moim przyjaciolkom Gosi i Magdzie za te dlugie rozmowy jak u psychoanalityka gdy ich potrzebowalam, i wszystkim ktorzy przyczynili sie do zmieniania mnie - przede wszystkim Beci i Lukiemu, Kubie, Monice, Mico, Madzi, Kocurowi i Alexowi, pani Magdzie, nawet Asi I. i Tomaszowi, i wielu wielu innym, z ktorymi zetnkelam sie w przeszlosci. A aktualnie Wiesiowi dla ktorego caly czas pracuje nad soba by byc lepsza zona i matka. Dzieki wam jestem taka jaka jestem.
Ludzie piszcie pamietniki jesli czujecie taka potrzebe, bo pewnego dnia je odnajdziecie i bedziecie mogli sobie zafundowac swoj wlasny "Powrot do Przeszlosci"
mój zbiór cytatów

