Syn moj Alexander Śmieszny
Wiem, powiecie zlituj sie, znowu o dzieciach...ale o czym mam pisac skoro aktualnie dzieci to moje zycie:)Dzis Olus na tapecie. Olus to taki smieszny mini czlowieczek:) Maly tuptus z wiecznie rozesmiana geba. Wszystkich czaruje tym swoim usmieszkiem i zalotnym spojrzeniem spod kosmicznie dlugich rzes. Wspaniale tanczy do wszystkiego, swego czasu odkrecal nawet wode w wannie i kiwal sie rytmicznie do szumu lecacej wody z kranu!, aktualnie specjalizuje sie w piruetach, rewelacyjnie zwiewa swojej matce a jeszcze lepiej wspina sie na wszystko co wystaje ponad ziemia. Bawi sie wszystkim co mu pod reke podejdzie lacznie z lalkami Barbie swojej siostry. Uwielbia ptaki i pieski, na ich widok baaardzo ale to bardzo sie ekscytuje. Ostatnio probuje powtarzac slowa, zaczal mowic Kaka czyt. Kaczka i kwa kwa oczywiscie, nalepiej odlicza "dwa tsy, dwa tsy". Prowadzi dysputy - bardzo glosne, zazwyczaj sam ze soba. Swietnie mozna sie z nim dogadac, bo odpowiada na pytania krotko i zwiezle: tak albo nie. Probuje rowniez swoich zdolnosci wokalnych - mam nadzieje ze praktyka czyni mistrza...
Uwielbia okladac swoja siostre i podbierac jej zabawki. Wspaniale zalewa cala lazienke podczas kapieli - niezwykla umiejetnosc. Dzieki Alexowi moja podloga w kuchni codziennie wyglada jak niemyta od miesiecy. Owocow nigdy nie ma dosyc, pochlonie kazda ilosc, szczegolnie gdy serwuje jagody, maliny, truskawki albo winogrona. To rowniez jedyne dziecko jakie widzialam pozerajace garsciami zielona fasolke.
Nabija sobie kilka guzow dziennie, stracil juz czesc przedniego zeba, krwawil juz z nosa i kilkakrotnie z ust. Nic nie pomaga chodzenie za nim krok w krok, nikt nie jest na tyle szybki by go chwycic w ulamku sekundy. Innymi slowy wychowuje lobuziaka, bardzo kochanego i przesmiesznego malego zboja.
Etykiety: Alex









mój zbiór cytatów

